Stanisław Mucha urodził się w maju 1947 roku w Stalowej Woli. Był absolwentem Szkoły Podstawowej nr 1 oraz Technikum Mechanicznego, gdzie rozpoczął swoją sportową drogę jako zawodnik
MKS Znicz Stalowa Wola. W 1963 roku doszło do fuzji Znicza ze Stalą, a rok później w strukturach Zakładowego
Klubu Sportowego Stal Stalowa Wola funkcjonowało już 14 sekcji sportowych, skupiających ponad 700 zawodniczek
i zawodników.
Stal lata 60.
Po połączeniu klubów trenerem koszykarskiej drużyny Stali został Adam Wiśniowski, a następnie Sławomir
Maliszewski. Obok Stanisława Muchy „zielono-czarnych” barw bronili: Henryk Myłek, Zygmunt Fornal, bracia
Marek i Andrzej Piotrowiczowie, Tadeusz i Zbigniew Żelichowscy, Krzysztof Sitkowski, Lucjan Pasierb, Marian
i Jan Makarowie, Bolesław Winogrodzki, Tadeusz Kużdżał, Janusz Kotulski, Edward Dymek, Stanisław Śniecikowski,
Alfred Rzegocki, Eugeniusz Durejko, Stanisław Bera, Hieronim Brzeziński, Jan Grochalski, Andrzej Witek,
Tadeusz Butryn, a także później Adam Ogonowski, Ryszard Smoleń, Ryszard Gawlik i Erwin Andarczka.
Najmłodszy sędzia Rzeszowszczyzny
W sezonie 1967/68 Stanisław Mucha zastąpił Mirosława Maliszewskiego i na krótko objął funkcję grającego
trenera Stali, rozpoczynając jednocześnie drogę sędziowską. Został wówczas najmłodszym sędzią koszykarskim
na Rzeszowszczyźnie. Błyskawicznie piął się w sędziowskiej hierarchii, zdobywając uznanie na wszystkich
szczeblach rozgrywkowych. Wraz z Januszem Kotulskim stworzył jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów
sędziowskich w kraju, prowadząc mecze najwyższej rangi w całej Polsce.
Po zakończeniu kariery sędziego boiskowego pełnił funkcję sędziego stolikowego i komisarza zawodów,
jednocześnie poświęcając się pracy szkoleniowej. Wychował wielu arbitrów koszykarskich w regionie, w tym m.in.
Grzegorza Dziopaka, Grzegorza Czajkę oraz Macieja i Jakuba Kotulskich – doskonale znanych w ogólnopolskim
środowisku sędziowskim.
Zawodowo związany z Hutą Stalowa Wola
Przez większą część życia zawodowego Stanisław Mucha był związany z Hutą Stalowa Wola, gdzie pracował m.in.
w sekcji planowania, ciągarni oraz dyspozytorni. Łączył zawodową rzetelność z pasją do sportu, pozostając
autorytetem i wzorem zaangażowania dla kolejnych pokoleń.
Odszedł człowiek, który na trwałe zapisał się w historii stalowowolskiej koszykówki – sportowiec, sędzia,
wychowawca i pasjonat, którego wkład w rozwój dyscypliny pozostanie nie do przecenienia.
Źródło: Sztafeta.pl